Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

sobota, 24 maja 2014

SKORO KOBIETA ZMIENNĄ JEST.....

....jej dom też być musi!
Przychodzą czasem takie dni, kiedy mam ochotę wszystko w swoim domu zmienić.
Przesuwać meble, malować ściany.....wieszać nowe obrazy. 
Gdybym jednak robiła to zawsze wtedy kiedy mam na to ochotę, w domu trwałby nieustający remont,
a mój L. byłby zły.
Wobec tego muszę radzić sobie trochę inaczej....łatwiej. I tak jak my kobiety lubimy się stroić i przebierać....staram się by mój dom też  miał różne ,,kreacje,,. Ponieważ dni są dłuższe i cieplejsze.....chciałam by w domu było jak najaśniej.....



W salonie zawiesiłam białe firany...by było jeszcze jaśniej...i monotematycznie. Mam wrażenie,że słoneczko ma łatwiejszy dostęp i chętniej do nas zagląda :)
Na kanapie rozłożyłam nowe poduszki w kwiatuszki i kolorowe wzorki.
 Niech trochę koloru będzie, a co! :)





Największa zmiana nastąpiła jednak na ścianie telewizyjnej. Tu się sporo zaczęło dziać.
Zmieniliśmy szafkę oraz lampę. Pojawiła się pamiątkowa szafka ze starymi fotografiami Wrocławia.






Pokój gościnny również zmienił swoje kolory z ciężkiego fioletu na niebiański :)




A sypialnia z niebiańskiego na anielski :)




W przedpokoju pojawił się nowy abstrakcyjny, kolorowy obraz oraz lustro, w którym nareszcie moge się cała przejrzeć!



Życzę wszystkim słonecznego weekendu  :)





2 komentarze:

  1. Bardzo pozytywne zmiany. Też lubię przestawiać i zmieniać, ale mam nieco mniejsze pole do popisu :) Bardzo ładnie tam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję...taka kobieca natura- lubimy czasem zmiany :) nawet te niewielkie.

    OdpowiedzUsuń