Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

czwartek, 24 kwietnia 2014

RĘKA, RĘKĘ MYJE


 Dwie brunetki są w łazience.
Jedna się czesze, a druga myje włosy. 
Ta co myje włosy mówi do drugiej: 
- Ela, podaj mi szampon do włosów! 
- Ola, jest tam, pod prysznicem! 
A brunetka Ola na to: 
- Tak ale ten jest do włosów suchych, a ja już pomoczyłam! :)


Dziś pod lupę bierzemy łazienkę! To było wyzwanie dla nas,ponieważ łazienka jest najmniejszym pomieszczeniem w naszym domu i jest tylko jedna. Nasza łazienka jest minimalistyczna. Zawiera to co musi być i nic więcej!
Zastosowaliśmy duże kafle,by optycznie ją powiększyć...białe u góry i srebrne na dole. Jest też zlew,toaleta i prysznic. Pod prysznicem nie ma brodzika,dzięki czemu zyskujemy trochę miejsca. Ogólnie uważam,że wyszło fajnie i bardzo ją lubię....choć te marzenia o wielkiej wannie pozostały :)








środa, 23 kwietnia 2014

JEŚLI KTOŚ CHCE PRACOWAĆ TO MU NIE PRZESZKADZAJ...

...A Jeżeli już trzeci dzień nie chce Ci się pracować, to znaczy, że mamy środe. :)))))

Czas na odsłonę kolejnego pokoju w naszym domu. Tym razem będzie to tzw biuro.
Pokój w którym poza biurkiem i półkami na książki nie ma nic.
Nasze domowe biuro jest pokojem przechodnim...z przedpokoju do naszej sypialni.
Trzymamy w nim książki,wszystkie ważne dokumenty i różne papiery.
Ten pokój jest nadzwyczajnie prosty i normalny....i ulega ciągłym zmianom.







 



 






wtorek, 22 kwietnia 2014

GOŚĆ W DOM- BÓG W DOM

 Impreza. Ostatni gość nieco się zasiedział.
- O Jezu, nie wiedziałem, że już tak późno...!
- Lepiej późno niż nigdy - odpowiada pan domu.









Razem z moim L. lubimy,gdy ludzie u nas w domu czują się dobrze. Mieszkamy w mniejszej miejscowości, więc gdy organizujemy przyjęcia,nasi goście przeważnie u nas nocują :) ....czasem też gościmy rodziców, bądź rodzeństwo. 
Nasz pokój gościnny jest utrzymany w kolorze fioletu. Punktem centralnym jest ogromne,miękkie i mam nadzieję,że wygodne łóżko :).....Jasny parkiet,białe meble i fiolet sprawiają,że pokój jest harmonijny i przyjemny :)....

PO SCHODACH DO NIEBA....






 

W dzisiejszym poście pokażę naszą wersję schodów domowych. Gdy zaczynaliśmy remontować nasz domek,...postanowiliśmy przywrócić schodom ich naturalny wygląd. Poręcz została tylko odmalowana,natomiast stopnie zakrywała gruba warstwa kleju i paskudne linoleum....osobiście je szlifowałam :)....Wymagały jednak sporego nakładu pracy.....szlifowaliśmy je kilka razy,lakierowaliśmy chyba ze dwa....w każdym razie są naturalne i mają swój piękny kolor :)...
 Ścianę zdobi zamawiana przez nas fototapeta,na której mieści się rynek z naszego rodzinnego miasta. Chciałam mieć spory kawałek domu na obczyźnie. I tak postanowiłam,że motywem przewodnim naszego domu będzie nasze rodzinne miasto. W całym mieszkaniu porozwieszane są wrocławskie fotografie,lodówkę zdobią wrocławskie magnesy :).....a półki i schody ozdabiają ,,wrocławskie,, krasnale :).









GDZIE NAWET DIABEŁ MÓWI DOBRANOC !

Sypialnia........
jest to ulubiony pokój chyba wszystkich ludzi. Tu beztrosko zagrzebujemy się w ciepłym łóżku i odpływamy w krainę fantazji. Nasza sypialnia jest niebieska....zasłony idealnie zakrywają dzienne światło przez co łatwo się zasypia i cholernie trudno wstaje. Jednak uwielbiam jej klimat i półmrok....
 Do naszej sypialni można wejść z dwóch pokoi...gościnnego i biura. A z sypialni można wejść do naszej garderoby <3.



 
 

Telewizor jest alternatywą na naprawdę leniwe dni. Takie kiedy mamy wolne,kiedy za oknem wieje i leje,kiedy nic nam się nie chce....kiedy nastawiamy się na totalne lenistwo. Lub kiedy jesteśmy chorzy. :)


czwartek, 17 kwietnia 2014

NA SALONACH

W dzisiejszym poście  opiszę naszą wersję salonu,pokoju w którym spędzamy chyba najwięcej czasu i to tu toczy się całe nasze rodzinne życie......
 Na samym początku razem z nami do nowego domu przeprowadziły się nasze,stare meble.W starym miejscu było dużo ,,stylówy,, ( jeśli mogę tak powiedzieć);w nowym postawiliśmy na funkcjonalność,chłodne barwy,które mogą stać się fajną bazą do dodawania kolorów zgodnie z porami roku. I w ten sposób nasz parter utrzymany jest w kolorystyce biało,szaro,czarnej.

 Głównym elementem naszego salonu jest narożnik....duży i wygodny....chodziło nam o to,by wygodnie się na nim leniuchowało i przyjmowało gości :)..... Zawsze chciałam by kanapa była w kształcie podkowy....i stała przy kominku, by jesienią i zimą można było wpatrywać się w ciepły ogień :).
W salonie mamy mało mebli,które są w neutralnym, białym kolorze :)...po poprzednim masywnym,brązowym wystroju marzyłam o czymś lekkim. Ściany w całym naszym domu są również białe. Uważam,że jest to bardzo praktyczne (łatwe do odświeżenia).







środa, 16 kwietnia 2014

PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA



 Kuchnia jest naszą twórczością własną....Jest to zbiór różnych mebli skompownowanych w jedną całość. Pomysłowość mojego L. co do wykończeń np blatów..sprawiają,że moja pierwsza w życiu kuchnia jest absolutnie wyjątkowa. Było przy tym kupa śmiechu i kombinowania....
W mojej kuchni każdy porusza się  z łatwością. Są wyraźnie rozdzielone strefy  do gotowania, do zmywania naczyń,do parzenia kawy  i do tworzenia z pasją pysznych posiłków. Wyspa to fantastyczna sprawa.
Łatwość poruszania się,duże pole manewru sprawia,że przy wyspie naraz mogą gotować trzy,a nawet cztery osoby.
W każdym razie im więcej tym lepiej. Razem z moim L. uwielbiamy imprezy, gości oraz pełną chatę :)





 








...JADALNIA... 

 Posiłki spożywamy  w jadalni. W tym miejscu odbywają się także imprezy i inne ciekawe rzeczy......
Nasz dom ma 100 lat. Z pewnością przez ten czas przewinęło się tutaj wiele ciekawych i niezwykłych zdarzeń, ale w naszej jadalni,przy naszym stole od ponad roku powstają zupełnie nowe historie :) Jadalnia jest otwartym pomieszczeniem zarówno na salon jak i na kuchnie.
 Szklany stół jest rozkładany i bez problemu pomieści wszystkich gości.




 


wtorek, 15 kwietnia 2014

AMERICAN DREAM


 Zapewne każdy choć raz w życiu oglądał jakiś amerykański serial....przygody serialowych bohaterów toczą się zazwyczaj w dużym domu.....Pokazywane zawsze są sypialnie,salony,kuchnie oraz piwnica.....miejsce spotkań,gdzie kumple oglądają mecze,piją piwo,jedzą pizze,a dzieciaki urządzają imprezy....jednym słowem imprezownia  :)
 U nas w domu także jest piwnica....Z początku  50 m2 powierzchnia z wejściem od ogródka. Razem z mężem ( czyt. mój L) postanowiliśmy włączyć ją w 100m2 powierzchni mieszkalnej.
Powstały schody,a piwnica zaczęła się tworzyć.
 Nie mieliśmy na nią żadnych konkretnych planów ani wizji. Była robiona głównie z rzeczy,które zostały nam po remoncie.....dlatego są tam różne ściany,różne kolory, podłogę tworzą różne kafle......
jest oryginalnie i  ciekawie......
Dziś jest królestwem mojego L.


PO                                                                                W TRAKCIE