Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 30 września 2014

CO TO BĘDZIE ?

Na strychu zaczyna być już całkiem inaczej.....jaśniej, milej, przytulniej.Ściany są jasne,pawlacze porobione,a teraz robimy podłogę.
Staramy wypełniać sobie każdą wolną chwilę, by nie popaść w jesienny letarg.
Za oknem coraz zimniej i ciemniej. Zdarzają się już bardzo pochmurne, deszczowe i wietrzne dni.


Co to będzie?





Wszystko robione jest w sposób spontaniczny. To co przyjdzie nam do głowy w jednej chwili, w drugiej już jest realizowane. Nie analizujemy, nie planujemy, nie liczymy i jakoś to działa. 
Dom nam się podoba i dobrze się w nim czujemy,dlatego o to pomieszczenie jestem również spokojna.
To nic,że ściany mają różne odcienie bieli,że parkiet jest kolorowy,a przed nami ciągle sporo pracy.
Liczy się w końcu efekt końcowy. :)





Następna relacja ze strychu...już niebawem.
Ostatnio byliśmy u znajomych w odwiedzinach,którzy mają półtoraroczną córeczkę.
Ponoć sznaucery nie lubią dzieci,a tu  proszę co Lazy dała ze sobą zrobić :).


Do napisania....

poniedziałek, 22 września 2014

KOLORY JESIENI...


Wakacyjne szaleństwo już za nami.  Piękne,słoneczne upalne dni spędzone gdzieś nad wodą są już tylko wspomnieniem albo pamiątką na fotografii.
Dni stają się krótsze, słońce chłodniejsze....a przyroda jeszcze chwilę temu taka dzika,świeża,radosna,nasycona teraz powoli szykuje się do snu.
Choć za dnia jest ciągle ciepło to poranki są już chłodne. Za parę tygodni z szafy będziemy wyciągać swetry, w przedpokoju pojawią się kurtki,cieplejsze buty i parasolki w razie czego.
Kubek gorącej herbaty,szlafrok i ciepłe kapcie znów staną się naszym domowym niezbędnikiem.

Życie zatoczyło koło i znów mamy jesień.





Postanowiłam także przygotować dom na jesienną porę, więc otworzyłam drzwi i okna, i 
wpuściłam  do siebie kolory jesieni.
Na pierwszy ogień poszła sypialnia.

DOSTOJNY BRĄZ...

Letnia,anielska już trochę przykurzona biel ustąpiła dostojnemu kolorze brąz.
Pokój stał się poważniejszy i stonowany,a inspiracją była kawa ( być może ta z ekspresu przy łóżku).
Zatem brązowa sypialnia stała się bardziej męska i wpadła  w oko mojemu M.
Jest naturalna,spokojna i dobrze się w niej śpi.













WŚCIEKŁY FIOLET

Wpadł jak torpeda i po raz kolejny zdominował pokój gościnny. W przeciwieństwie do stonowanej sypialni ,ten działa bardziej pobudzająco. W tym roku pierwsze skrzypce gra intensywna narzuta.
To mocny, intensywny kolor, który mimo wszystko świetnie sprawdził się w urządzaniu pomieszczenia, które teraz przy krótkich,chłodnych i deszczowych dniach będzie wprowadzało radosną atmosferę.




 


                                                           RUDY...

W salonie postawiłam na pomarańcz. Wydaje mi się,że idealnie komponuje się z bielą i szarością na tym piętrze. Jest on dość wściekły wobec czego będzie dodawał nam energii w  nudne dni.
Sprawia,że pomieszczenie jest przytulne,a jego odcień kojarzyć może nam się z dojrzałymi pomarańczami albo jesiennymi liśćmi,które zdobią ulice o tej porze roku. Zatem salon na dole RUDY jest.
















 Na stole pojawił się wazon z szyszkami oraz dwie olbrzymie świece o fantastycznym zapachu owoców leśnych.








Na kanapie rude podusie i dwa pluszowe koce na chłodniejsze wieczory.

Nieskromnie mówiąc...jestem z efektów bardzo zadowolona.




Życzę Wam udanego,ciepłego tygodnia pełnego słoneczka i wysokich temperatur.

niedziela, 21 września 2014

AKTUALIZACJA


Jak Wam mija weekend?
U nas atmosfera jest gorąca! Wiadomo, że za chwilę rozpoczyna się mecz.
My już jesteśmy zwarci i gotowi, i liczymy na złoto! :)
A tu wrzucam szybką aktualizację naszego ogrodzenia.
Pogoda nam pozwoliła ...i pomalowaliśmy płot oraz dokończyliśmy stawianie murków.









Całość prezentuje się bardzo przyzwoicie! 
Nawet sąsiadom się podoba. :)

No cóż, nie zabieram więcej czasu, bo dziś ....możemy zostać mistrzami świata, czego życzę sobie i Wam.
W górę serca, Polska wygra mecz!!!!!



Dużo emocji, radości!!!!
do napisania.....

czwartek, 18 września 2014

LIŚCIE LECĄ Z DRZEW...






Ostatnie podrygi pięknej pogody.



 Ponoć przez cały przyszły tydzień ma  padać,więc pogoda będzie typowo norweska. Dlatego wykorzystujemy każdą wolną chwilę i spędzamy ją na dworze. Słońce jest jeszcze ciepłe. Krajobraz zmienia kolor, liście zaczynają spadać z drzew,a w powietrzu unosi się jesień. Czuć palone ogniska,a sąsiedzi porządkują ogródki.






Jest cicho i spokojnie. Od czasu do czasu ktoś przebiegnie albo przejedzie na rowerze.






Po pracy dobrze jest się tak zrelaksować i wyciszyć. 
Spacer dla ciała, widoki dla ducha.....a dla psa.....wielka frajda!







Wieczór zapowiada się bardzo emocjonująco.
Dziś nasi siatkarze grają z ruskimi....
Do boju...do boju...