Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

poniedziałek, 30 marca 2015

NIECH WIOSNA LEKKĄ BĘDZIE!

Nareszcie są........wyczekane,dwutygodniowe wakacje...domowe. 
Pierwszy tydzień spędzam w domu na norweskich wodach....i mam mnóstwo czasu,by dokończyć swoje wiosenne porządki...
Wiosenną odsłonę salonu już prezentowałam,ale nie jest on jedynym pomieszczeniem w naszym domu.
Sypialnia jest również ważna.
Jej letnia odsłona bardzo przypadła mi do gustu. Nie sądziłam,że firany,które nadawały poważnego tonu w salonie (BALANS )....w sypialni wprowadzą niebiańską aure. Każdego ranka słońce cudownie rozświetla srebrne firanowe grochy wprowadzając ten letni komfort, luksus budzenia się we własnym pokoju. Otwieram oczy,przeciągam się leniwie i wygodnie zagrzebuje się w piernatach.
Uwielbiam zmiany i lubię to,gdy rzeczy w moim domu wędrują i nie są przypisane do konkretnych pomieszczeń....bo gdy ja się zmieniam,mój dom również ulega lekkiej metamorfozie.

A dziś odmianie uległa sypialnia.














Modernizacji uległ również ,,mój,, kącik z toaletką.
A na jej miejscu pojawiło się ogromne lustro.



ŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ.............. kiedy tylko mam czas,podróżuje w snach, bo kocham spać.

Dobranoc.


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz