Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

piątek, 26 czerwca 2015

CZERWIEC

Czerwiec minął całkiem przyjemnie. Było sporo dni słonecznych, dzięki którym mogliśmy spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu.

Zapraszam na mały skrót z pierwszych chwil lata.

Zmiana dekoracji przed wejściem do domu.


Spacery....








i Lazy zmęczona po spacerach.


Białe noce....


23.30....i nocne granie w kosza.


na południe....


i na północ....



Siatka plażowa w Stavanger centrum...






...oraz duże statki....








.....spacery po centrum miasta.
Kiedy nie pada...jest tu  magicznie.






Czasami jednak było na tyle zimno,że paliliśmy w kozie....



Pożegnanie z grą o tron.


Magiczny ogród?


Urodziny Pana S.


Trochę rozpusty......


Dwa ulubieńce kuchenne czerwca...dzięki którym robię dużo pysznych koktajli oraz soków.
Sezonowe owoce....


oraz soki warzywne....




Nareszcie zakwitł


Łazienkowa inspiracja.







...



I to wszystko co działo się w czerwcu w tym roku.....
Życzę Wam cudownych,słonecznych,gorących letnich dni i długich ciepłych wieczorów.
Następnym razem będę do Was pisać już z rodzinnego domu.
NIECH ŻYJĄ WAKACJE!
do napisania!






.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz