Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 22 kwietnia 2014

PO SCHODACH DO NIEBA....






 

W dzisiejszym poście pokażę naszą wersję schodów domowych. Gdy zaczynaliśmy remontować nasz domek,...postanowiliśmy przywrócić schodom ich naturalny wygląd. Poręcz została tylko odmalowana,natomiast stopnie zakrywała gruba warstwa kleju i paskudne linoleum....osobiście je szlifowałam :)....Wymagały jednak sporego nakładu pracy.....szlifowaliśmy je kilka razy,lakierowaliśmy chyba ze dwa....w każdym razie są naturalne i mają swój piękny kolor :)...
 Ścianę zdobi zamawiana przez nas fototapeta,na której mieści się rynek z naszego rodzinnego miasta. Chciałam mieć spory kawałek domu na obczyźnie. I tak postanowiłam,że motywem przewodnim naszego domu będzie nasze rodzinne miasto. W całym mieszkaniu porozwieszane są wrocławskie fotografie,lodówkę zdobią wrocławskie magnesy :).....a półki i schody ozdabiają ,,wrocławskie,, krasnale :).









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz