Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

czwartek, 17 kwietnia 2014

NA SALONACH

W dzisiejszym poście  opiszę naszą wersję salonu,pokoju w którym spędzamy chyba najwięcej czasu i to tu toczy się całe nasze rodzinne życie......
 Na samym początku razem z nami do nowego domu przeprowadziły się nasze,stare meble.W starym miejscu było dużo ,,stylówy,, ( jeśli mogę tak powiedzieć);w nowym postawiliśmy na funkcjonalność,chłodne barwy,które mogą stać się fajną bazą do dodawania kolorów zgodnie z porami roku. I w ten sposób nasz parter utrzymany jest w kolorystyce biało,szaro,czarnej.

 Głównym elementem naszego salonu jest narożnik....duży i wygodny....chodziło nam o to,by wygodnie się na nim leniuchowało i przyjmowało gości :)..... Zawsze chciałam by kanapa była w kształcie podkowy....i stała przy kominku, by jesienią i zimą można było wpatrywać się w ciepły ogień :).
W salonie mamy mało mebli,które są w neutralnym, białym kolorze :)...po poprzednim masywnym,brązowym wystroju marzyłam o czymś lekkim. Ściany w całym naszym domu są również białe. Uważam,że jest to bardzo praktyczne (łatwe do odświeżenia).







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz