Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 30 września 2014

CO TO BĘDZIE ?

Na strychu zaczyna być już całkiem inaczej.....jaśniej, milej, przytulniej.Ściany są jasne,pawlacze porobione,a teraz robimy podłogę.
Staramy wypełniać sobie każdą wolną chwilę, by nie popaść w jesienny letarg.
Za oknem coraz zimniej i ciemniej. Zdarzają się już bardzo pochmurne, deszczowe i wietrzne dni.


Co to będzie?





Wszystko robione jest w sposób spontaniczny. To co przyjdzie nam do głowy w jednej chwili, w drugiej już jest realizowane. Nie analizujemy, nie planujemy, nie liczymy i jakoś to działa. 
Dom nam się podoba i dobrze się w nim czujemy,dlatego o to pomieszczenie jestem również spokojna.
To nic,że ściany mają różne odcienie bieli,że parkiet jest kolorowy,a przed nami ciągle sporo pracy.
Liczy się w końcu efekt końcowy. :)





Następna relacja ze strychu...już niebawem.
Ostatnio byliśmy u znajomych w odwiedzinach,którzy mają półtoraroczną córeczkę.
Ponoć sznaucery nie lubią dzieci,a tu  proszę co Lazy dała ze sobą zrobić :).


Do napisania....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz