Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 2 września 2014

PODEJDŹ NO DO PŁOTA

Znów mamy głowy pełne pomysłów.  Umysł po wakacyjnych szaleństwach jest rzeźki, a ręce chętne do działania.
Wspólnymi siłami, z małą pomocą znajomych budujemy płot.
W końcu każdemu królestwu potrzebny jest mur obronny. :)
Nasz powstaje na razie z jednej strony, naszym zdaniem najbardziej potrzebnej.
Ogrodzenie oddziela nas od parkingu, wścibskich ludzi oraz licznych śmieci.
Oczywiście musieliśmy się nieźle nakombinować żeby płot był zbudowany zgodnie z norweskimi zasadami ,ale  Polak  potrafi .....i płot częściowo już stoi.


zdjęcia przed :




w trakcie:




Ogrodzenie nie jest jeszcze skończone. Przed nami stawianie murków z kamienia, ładne wykończenie oraz malowanie jeśli pogoda pozwoli.
Uważam jednak,że płot już prezentuje się całkiem nieźle i daje nam poczucie prywatności.

Nasza twierdza! :)

...życzę Wam słońca,słońca i słońca...
do napisania...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz