Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

poniedziałek, 6 października 2014

NEW LOOK!

Nie lubię nudy,spokoju,zbyt długiej ciszy.
Żyjemy jednak w takim kraju, gdzie właściwie nic się nie dzieje...dlatego w naszym domu trwa ciągła rewolucja. 
Salon zmienia się nieustannie,pewnie dlatego,że jest najczęściej używanym pokojem.
Ostatnio wpadł mi w ręce dywan,którego nie mogłam już wypuścić :),a mojemu L. tapeta,obok której nie mógł przejść obojętnie.....
a zatem: ZMIANY!






Dywan jest jasny,miękki i frotte. Pies uwielbia na nim spać,a ja zanurzać gołe stopy.
Trochę przeraża mnie czyszczenie i zachowanie jego pięknego,czystego koloru. Jednak jeden weekend już za nami,a dywan wygląda bardzo dobrze. Na poprzednim było wszystko widać jak na dłoni. Każdą plamkę,każdy okruszek i bez codziennego odkurzania ani rusz.




Tapeta......esy floresy.....przykleiły się na dwóch ścianach przy telewizorze i wyglądają bardzo abstrakcyjnie :)




,,Stary,, dywan położyliśmy w piwnicy pod bilardem. Zdziwiłam się jak dobrze się tam wpasował.
Pomieszczenie stało się dużo cieplejsze.









Uważam zmiany za bardzo korzystne!!!
Udanego,jesiennie ciepłego tygodnia Wam życzę :).
do napisania!!!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz