Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

niedziela, 26 kwietnia 2015

NIEDZIELA

 
Wczorajszy wieczór przeciągnął się do późnej nocy....ale nie przeszkodziło nam to w realizacji dzisiejszych planów. Z samego rana jak skowronki wstaliśmy,zjedliśmy porządne śniadanie i pojechaliśmy do garażu zobaczyć naszą łódź.
Wszystkie większe prace związane z motorem i innymi podłączeniami zostały już wykonane.
Prace kosmetyczne zostały dla nas....dlatego dzisiejszy dzień spędziliśmy w garażu dopieszczając naszą łajbę......
 
Pucujemy,odkurzamy,myjemy i obklejamy.....
Ja przygotowuję szablony,a mój L tańczy wokół łódki i obkleja tak jak mu wyobraźnia podpowie.
 
Oto moje stanowisko pracy:
 
 
oraz efekty naszej ciężkiej całodniowej pracy
 
 
 
 

 
 
Środek łódki też zaczyna wyglądać już całkiem fajnie.
Została zainstalowana kierownica,radio, włączniki na światła,wspomaganie silnika i pompę.
Nowe foteliki zostały tak zamontowane,że w środku jest całkiem sporo miejsca.
 
 







 Rozpoczęcie sezonu zbliża się co raz większymi krokami....Jeżeli pogoda dopisze i będą pomyślne wiatry .....łódź swoją wielką premierę będzie miała w dniu moich urodzin....
Także zacieram ręce z niecierpliwością i czekam.....aktualnie w kapciach przed tv. :)
A Wam jak minęła niedziela?
Do napisania jutro!


 












5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dziękuję.....choć nieskromnie powiem,że mi też się bardzo podoba :)

      Usuń
  2. Piękna ta Wasza łodka, choć ja fanką żagli jednak...jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mogę doczekać się już tych morskich opowieści.... i koniecznie pierwszym rejsem będzie Lysefjord.....zachęciłaś mnie swoim wpisem :)

    OdpowiedzUsuń