Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 28 kwietnia 2015

WTOREK

Już zapomniałam o wczorajszym lenistwie. Dzisiejszy dzień był pracowity na tyle,że leżę w łóżku choć na dworze jeszcze jasno.
Poranek zaczął się jak zwykle i robiłam to co zawsze,gdy muszę iść do pracy.
Po pracy szybko wróciłam do domu i zjadłam pyszny obiad,który przygotował dla mnie mąż.
Gapa ze mnie,bo fotki nie zrobiłam.....
Po małym odpoczynku wzięłam się ostro do roboty. Kiedy organizuję imprezę, podporządkowuję jej prawie cały tydzień,wykonując codziennie różne czynności. Impreza w piątek,a dziś w obroty wzięłam ogród,wykorzystując to,że nie padało.
Nie jest to jeszcze ostateczny efekt,ale przyjmijmy,że teren został odgruzowany.

Prace zaczęliśmy od zamontowania ,,wysuwanego parawanu,, ,który chroni nas przed wiatrem i wścibskimi oczami.





 
Następnie w ręce wpadły mi grabie,zatem grabiłam,zbierałam śmieci i porządkowałam podwórko.
 

 
Po grabieniu przyszedł czas na pierwsze koszenie trawy w tym roku.
 



 
 
 
Wiosnę już widać wszędzie......krzewy i drzewa mają piękne,młode listki,kwiaty kwitną, zaczynają pojawiać się różne owady....tylko z pogodą jest coś nie tak.






 
Praca w ogrodzie mnie tak pochłonęła,że nie zrobiłam sobie ani na moment przerwy.
Po koszeniu trawy i po zamiataniu tarasu przyszedł czas na meble.
W końcu zostaną znów wystawione i wbrew temu co na niebie,ja rozpoczynam ten letni sezon.....w ten piątek i na tym tarasie!


 
Może w tym roku będą stały tak?




A na imprezę będą stały tak:




Lub tak:



Różne opcje wypróbowane......pracę przerwał mi deszcz...równo o godzinie 20.
Nie miałam siły już protestować,grzecznie wróciłam do domu,zjadłam kolację,wzięłam gorący prysznic i położyłam się do łóżka.
Relacja z ostatecznego ustawienia oczywiście będzie,ale później.
A dziś będę spała jak suseł!
do napisania jutro!
 
P.S. Dziś opublikowałam 100 posta. :)
 
 

2 komentarze:

  1. Wścibskie oczy w Norwegii? No to coś nowego dla mnie....
    serio?

    OdpowiedzUsuń
  2. My mieszkamy w takim miejscu, że chcąc nie chcąc wszyscy do nas zaglądają.....:)

    OdpowiedzUsuń