Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

czwartek, 20 listopada 2014

DELONGHI MAGNIFICA

Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą posiadaczką bardzo fajnego ekspresu do kawy, czego wynikiem był post na blogu o tematyce tego luksusowego napoju pt. BARISTKA
Ponieważ spełnia moje wszystkie wymogi dot. idealnej kawy dla mnie, postanowiłam podzielić się z Wami opinią na jego temat.
Ekspres wygląda bardzo elegancko. Ma srebrną obudowę i jest bardzo prosty w obsłudze.


Wystarczy przycisnąć jeden przycisk i moja maszyna zaczyna pracować. Ekspres nie należy do najcichszych,ale efekt końcowy jest na tyle zadowalający,że szybko o tym zapominam. Poza tym,jak można mielić kawę z ziaren po cichu?
Przy każdym włączeniu,maszyna rozpoczyna program samoczyszczenia oraz gotowania wody.
W tym czasie na ekspresie odbywa się istna ,,dyskoteka,,.
Światełka mrugają na zielono i czerwono.
Trwa to dosłownie kilkadziesiąt sekund.







I chwilę później maszyna jest już gotowa do użytku. Teraz mamy możliwość wyboru co czyni go bardziej atrakcyjnym. A zatem możemy wybrać,czy chcemy kawę ze świeżo mielonych ziaren,czy wolimy już kawę zmieloną. Czy chcemy zaparzyć jedną,czy dwie filiżanki. I dla mnie najważniejszą i najfajniejszą funkcją jest możliwość wyboru jak dużo kawy chcemy zaparzyć i o jakiej mocy.
Ja lubię kawę mleczną i niezbyt mocną....moja mama określa to nazwą napoju kawowego,a nie kawy.
Więc zaczynamy.....jeden przycisk i start!
Ekspres mieli,potem parzy i już nalewa do kubeczka.
Aromat parzonej kawy jaki unosi się w kuchni ,jest po prostu boski.




Po zakończeniu parzenia,maszyna jest od razu gotowa do zrobienia kolejnych kaw.
Ja jednak wybieram przycisk spieniania mleka. Teraz również muszę chwilę zaczekać.
Z początku miałam problem z tym spienianiem,ale dziś mogę śmiało powiedzieć:
Każdy rodzaj mleka nadaje się do spieniania....i mleko lekkie i tłuste. Najważniejsze,by było dobrze schłodzone.
Jedni powiedzą,że ta funkcja to kicha,bo trzeba ręcznie,bo inne ekspresy mają pojemniki i robią to same.Ja nie mam z tym problemu.Zajmuje to dosłownie chwilkę i sprawia przyjemność.


Jeszcze tylko odrobina cynamonu i ,,włala,,.
Idealna kawa dla mnie zrobiona.



Poza podstawową czynnością parzenia idealnej dla nas kawy,możemy również ustawić automatyczne wyłączanie ekspresu,zaprogramować funkcję oszczędzania energii, możemy regulować młynek do kawy,decydować o temperaturze naszego napoju, przygotować kawę przy użyciu kawy mielonej lub zaparzyć herbatę,
Jest to mój pierwszy w życiu, wymarzony,prawdziwy ekspres do kawy.
Jak najbardziej warty zakupu i polecenia. Jest moim ulubieńcem kuchennym i ja jestem nim zachwycona.A najważniejsze,że parzy niesamowicie aromatyczną i pyszną kawę.
Polecam.

No to co? No to czas na kawę....


...i spokojny,leniwy,słoneczny weekend.
Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz