Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

czwartek, 27 listopada 2014

PITAGORAS I PIÓRO

Przeciwieństwa się przyciągają. Jest to stare,a zarazem bardzo prawdziwe powiedzenie,bo czy jest w tym coś dziwnego,że przyciągają nas osoby zupełnie od nas różne?
Nasza różnorodność, zdolność myślenia,możliwość wyboru sprawia,że świat nie jest monotematyczny.
Dobieranie się na zasadzie przeciwieństw jest być może formą uzupełnienia w sobie tego,czego nam brakuje,chęć nauczenia się tego, czego nie potrafimy. Człowiek jest istotą rozumną,więc ciągle poszukuje,ma zainteresowania i chce się rozwijać.Właściwie nie piszę tu o niczym odkrywczym, a
rozmowa podczas śniadania tylko mnie w tym utwierdziła.

- Kochanie....przeczytam Ci mój nowy tekst. Dobrze?- mówię rozochocona, biorąc duży łyk kawy.
- Dobrze,a o czym on jest?Jaki ma tytuł?
- Mandarynka.- odpowiadam i czekam.
- Mandarynka?- głośny śmiech mojego L. sprawił,że zacisnęłam zęby.- Piszesz o tym, że są to      najtańsze owoce na emigracji? Jedynie korona za owoc- mówi to tak,jakby odkrył Amerykę.
-  O taką reakcję mi chodziło. By się uśmiechnąć,gdy przeczytasz ten tytuł- mówię przez zaciśnięte zęby- Poważnie,tylko koronę?
- Nie wiem....poczekaj...
 I zaczyna w głowie przeliczać, skoro kilogram kosztuje tyle to......

Siedzę i patrzę tak na mojego matematyka,który w głowie już układa równanie. Czekam cierpliwie aż poda mi odpowiedź. Jak się potem okazuje,miał rację. Za jedną mandarynkę zapłacimy koronę.

- Widzisz kochanie- mówię do niego-  Mój umyśle ścisły, Ciebie mandarynka  śmieszy,a mi się podoba. Ty przeliczasz,a ja ubieram w słowa. Chodzisz po ziemi,a ja nad nią fruwam.
Ty kalkulujesz,a ja podziwiam i odkrywam.

Zatem przeciwieństwa nie tylko się przyciągają, ale i uzupełniają. Trzeba rozumieć,doceniać i akceptować ukochane osoby za to kim są. Pielęgnować nasze różnice,bo dzięki nim nasze życie jest pełne nowości....moje np.jak nigdy dotąd bogate jest w liczby , choć w mojej wyobraźni te liczby są fikuśne i trochę na opak...to najważniejsze,że są....


Życzę Wam samych pozytywnych wróżb w ten weekend :)
Pozdrawiamy
Kobieta z Wenus i jej L. Mężczyzna z Marsa




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz