Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

piątek, 6 czerwca 2014

10 W SKALI BEAUFORTA

Norwegia to kraj gór i wód.....zatem nie mieć łódki to grzech.
 My nie mamy, ale mój L. intensywnie się rozgląda i marzy :).....cóż, marzenia się czasem spełniają.
Jak się okazuje łódki w Norwegii nie trzeba rejestrować ani ubezpieczać co znacznie ułatwia sprawę w jej posiadaniu. Zakup to jedyne koszty
 ( nie licząc benzyny oczywiście) jakie ponosimy przy zakupie takiego cuda.  A na łódce...hmmm można łapać wiatr we włosy,łowić rybki, podziwiać widoki,odkrywać ciekawe miejsca i kołysać się, kołysać. Narazie jednak twardo chodzimy po ziemi i podziwiamy łodeczki w portach, które non stop przypływają i odpływają....


 Wydaje mi się, że jest to ulubiony sposób spędzania wolnego czasu przez norweskie rodziny. Pływać łódką lub jeździć do domków letniskowych
 ( tzw hytty). hihi...albo robić jedno i drugie.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz