Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

poniedziałek, 9 czerwca 2014

PRACA USZLACHETNIA, A LENISTWO USZCZĘŚLIWIA!


...Z serii nie ma już dzikich plaż...
Dzięki pięknej pogodzie w ten weekend poczuliśmy się jak na wakacjach! Niestety 
to już ostatni dzień naszego słodkiego leniuchowania...i czas by wrócić do rzeczywistości, i pójść do pracy.
Ponoć pogoda też ma się popsuć i ma padać,a szkoda,bo słoneczna Norwegia jest znacznie fajniejsza.
No cóż...czas zająć się tym co zostało odłożone na później....czyli domowe porządki,pranie, koszenie i cholera wie co jeszcze :).....
Podsumowując zielone świątki:
1.Kilka nowych miejsc poznanych i zaliczonych
2. Towarzysko dopieszczeni.
3. Opaleni i wypoczęci
A do wakacji już tylko kilkanaście dni! :)
Udanego tygodnia w pracy życzę....tylko się nie przepracowujcie :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz