Trochę soli , szczypta pieprzu... ciut słodyczy i goryczy.... wszystko w domu wymieszane, nuda, miłość i gadanie.... może wyjdzie,może nie... tak czy owak bliżej poznacie mnie! przedstawiam Wam królestwo moje, na norweskich wodach postawione....

wtorek, 10 czerwca 2014

NIE JESTEM PERFEKCYJNĄ PANIĄ DOMU!

Tak jak zapowiadali,z nieba pada deszcz. Na szczęście nie jest zimno i można pooddychać świeżym wilgotnym powietrzem. :) By nie siedzieć bezczynnie,nadrabiam domowe zaległości. Na pierwszy ogień poszła garderoba. Padać ma przez trzy dni,więc na maksa muszę wykorzystać niesprzyjające warunki atmosferyczne i ,,odgruzować dom,, , bo gdy upały wrócą  ja nie będę siedzieć w domu :).
Garderoba była zawsze moim marzeniem. Nigdy nie udawało mi się utrzymywać porządku w szafie....moje ubrania były poskładane przez parę dni,a później ( nigdy nie wiedziałam jak to się dzieje)....ni stąd ni zowąd był misz masz :). Wobec tego uważałam,że gdy będzie garderoba i ciuchy zamiast złożone,będą wisieć...będzie ład i skład. Nie przewidziałam jednego.....wspólnej garderoby,a nie mojej własnej.
Już dziś wiem,że jaka duża by ona (garderoba) nie była i tak będzie za mała. :) Dlatego regularnie co jakiś czas robię w niej generalne porządki....choć sprzątać nie lubię fe.





Żeby zrobić porządek, najpierw trzeba zrobić jeszcze większy bałagan! Jest świetna okazja, by pożegnać się z tym co stare i niemodne i zrobić miejsce na nowe. :)









W między czasie wymyśleć przemeblowanie :) i zrobić miejsce na prasowanie :)



Mała zmiana, a cieszy :)....
Jest świeżo i czysto,a najważniejsze,że już po!!!!






Jeszcze tylko trzy dni i weekend :)......

2 komentarze:

  1. Mi też się garderoba marzy :) w dalekiej przyszłości, kiedy jakieś 4 kąty mnie przygarną ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. marzenia się spełniają :)....

    OdpowiedzUsuń